Rośliny do oczka wodnego – jak sadzić? | Pytania i Odpowiedzi

Zwykłe sadzenie roślin jest zazwyczaj stosunkowo proste chociaż każdy ogrodnik mający do czynienia z trochę bardziej wymagającymi roślinami niż na przykład bratki wie, że nawet rośliny doniczkowe potrzebują często bardzo określonych, trudnych do uzyskania warunków. Z roślinami wodnymi jest jeszcze gorzej z oczywistych dość powodów.

Pierwsza kwestia to właściwe pojemniki na rośliny wodne. Są to kosze ażurowe, które dostaniemy bez problemu w każdym sklepie ogrodniczym. Kiedyś robiło się je z wikliny. Dzisiaj króluje oczywiście plastik. Trzeba wyłożyć je specjalną tkaniną, by nie wysypywało się z niego podłoże. Dostaniemy ją razem z koszami. Alternatywą dla nich są specjalne doniczki i worki, które użytecznością niewiele różnią się od klasycznych koszy. Małe kosze nie są drogie ale większe rozmiary często potrafią kosztować więcej niż rośliną, którą w nich umieścimy.

Można sobie trochę finansowo pomóc stosując jako alternatywę wiadra budowlane dostępne w marketach budowlanych. Trzeba w nich jednak wywiercić lub wypalić bardzo dużo dziur by korzenie roślin były obmywane świeżą wodą.

Oczko wodne nie ucierpi jeśli zastosujemy dowolny inny pojemnik na rośliny pod warunkiem, że będzie on miał odpowiednie właściwości. Nie może ulegać biodegradacji oraz musi mieć odpowiedni przepływ wody. Jeśli ten ostatni warunek nie zostanie spełniony, na dnie pojemnika powstawać będzie strefa beztlenowa, w której rozwijać się będą bakterie powodujące gromadzenie się szkodliwych dla roślin substancji takich jak siarkowodór. Można to spowodować gnicie roślin. Równie problematyczny będzie też zapach. Oczko wodne z obszarami beztlenowymi strasznie śmierdzi.

Kosaciec żółty rozwija się idealnie w plastikowej skrzyni po jabłkach, w której jest tylko kilka kamieni do umocowania jej. Jest to typowa uprawa hydroponiczna. Dla małej rdestnicy najlepsza jest prosta plastikowa doniczka.

Kłopotom z ułożeniem roślin nabrzeżnych można zapobiec poprzez wykonanie zbiornika z siatkobetonu. Wtedy zamiast umieszczać je w różnych koszach przy brzegu, można stworzyć osobny boks na rośliny nadbrzeżne. Nie ma wtedy problemów z ich przewracaniem się montowaniem koszy. Jest to większa inwestycja na początek, ale zwraca się ona dość szubko, czasami jeszcze na etapie tworzenia oczka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.