Podatek liniowy, PIT-36L i test przedsiębiorcy

Jednym z bardziej gorących tematów polityczno – finansowych w ostatnim czasie, który dotyczy bezpośrednio sfery podatkowej, jest tak zwany „test przedsiębiorcy”. Był on jednym z pomysłów na uszczelnienie systemu podatkowego i zwiększenie przychodów budżetowych. Miał on dotyczyć przede wszystkim przedsiębiorców korzystających z podatku liniowego i rozliczających się w ramach PIT-36L. Zgodnie z najnowszymi informacjami medialnymi, 16 maja 2019 roku premier Mateusz Morawiecki na swoim Twitterze stwierdził, że testu przedsiębiorcy nie będzie. Tym niemniej niektóre z mediów podkreślały, że prace nad zmianami jednak nadal są prowadzone. Dla osób niezorientowanych, warto wyjaśnić czym jest przysłowiowy „test przedsiębiorcy” i kogo dotyczy.

Podatek liniowy – zasady podstawowe

Zgodnie z polskimi normami prawa podatkowego, wszyscy podatnicy z zasady opodatkowani są na tak zwanych zasadach ogólnych. Zgodnie z nimi podatnicy powinni płacić podatki w wysokości 18% do kwoty podstawy opodatkowania 85528 zł, a po przekroczeniu tego progu: 32%. Na odpowiedni wniosek podatnika może on być opodatkowany na specjalnych zasadach (jeżeli spełnia warunki ustawowe). Jednym z wyjątków jest tak zwany „podatek liniowy”, rozliczany na PIT-36L, opisany w art. 30c ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Podatek taki wynosi 19% i jest to stała stawka, bez podziału na kolejne progi podatkowe. Co ważne, ten podatek dochodowy został ograniczony do opodatkowania dochodów z pozarolniczej działalności gospodarczej lub działów specjalnych produkcji rolnej uzyskanych przez podatników.

Dlaczego podatnicy chcą korzystać z podatku liniowego i PIT-36L?

W niektórych przypadkach, w szczególności osób zarabiających dużo, opodatkowanie na zasadach ogólnych może być nieopłacalne, ponieważ przy dużych zarobkach może powodować opodatkowanie stawką 32%. Dlatego wiele osób może chcieć opodatkować się na zasadach podatku liniowego 19%. Nie każdy jednak spełnia wymogi ustawowe, uprawniające do opodatkowania podatkiem liniowym i rozliczenia na PIT-36L. Jednym z podstawowych pojawiających się problemów jest konieczność prowadzenia działalności gospodarczej. Potencjalnym rozwiązaniem tej sytuacji dla podatnika byłaby możliwość zrezygnowania z umowy o pracę, rozpoczęcia prowadzenia własnej działalności gospodarczej i współpracy jako samozatrudniony – korzystający z uprawnień podatku liniowego i PIT-36L. Ustawodawca zauważył jednak taką możliwą „furtkę” i już w ustawie o podatku dochodowym zastrzegł, że z podatku liniowego skorzystać nie mogą między innymi przedsiębiorcy, którzy świadczą usługi na rzecz swojego obecnego / byłego pracodawcy – jednak w ograniczonym zakresie.

Test przedsiębiorcy dla liniowców

Zgodnie z obecnym brzmieniem art. 9a ust. 3 ustawy, wyłączenie z możliwości skorzystania z podatku liniowego dotyczy tylko czynności „odpowiadających czynnościom, które podatnik lub co najmniej jeden ze wspólników 2)wykonywał lub wykonuje w roku podatkowym – w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy”. W takiej ściśle określonej sytuacji, podatnik traci w roku podatkowym prawo do opodatkowania w sposób określony w art. 30c i jest obowiązany do wpłacenia zaliczek od dochodu osiągniętego od początku roku, obliczonych przy zastosowaniu skali podatkowej oraz odsetek za zwłokę od zaległości z tytułu tych zaliczek. Fiskus doszedł do wniosku, że obowiązujące przepisy mogą potencjalnie cały czas pozwalać na nieodpowiednie praktyki ze strony przedsiębiorców. Zaproponowano więc dodatkowe narzędzie analityczne – tak zwany „test przedsiębiorcy”, który w dużym uproszczeniu miał wychwytywać przedsiębiorców, których praca opiera się na współpracy z jednym kontrahentem, czy jedną fakturą. Tego typu działalność przypominająca pracę na etacie, miała być oceniana jednostronnie przez organy podatkowe. „Test przedsiębiorcy” wywołał duże poruszenie, ponieważ podatnicy podatku liniowego (PIT-36L) obawiali się, nadużyć ze strony urzędów skarbowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here